Nastolatek w sieciach społecznościowych: jak walczyć z hejterem?

Contents [show]

Odkrywając oszałamiający świat Instagrama, Likee czy TikTok, nasi 9-10-latkowie nie mają pojęcia, jakie sieci społecznościowe przygotowują dla ich niestabilnej samooceny. Najłagodniejszym z nich jest obraźliwy komentarz. Ale strach hejterów nie jest powodem do odmowy komunikacji. Specjaliści ds. komunikacji – dziennikarka Nina Zvereva i pisarka Svetlana Ikonnikova – w książce „Gwiazda sieci społecznościowych” opowiadają, jak prawidłowo reagować na negatywne opinie. Publikowanie fragmentu.

„Więc opublikowałeś swój post. Opublikował film. Teraz wszyscy to widzą – z twoim awatarem, z emotikonami (lub bez nich), ze zdjęciami lub obrazkami… I oczywiście co trzy minuty patrzysz na sieć społecznościową, aby zobaczyć, czy jest jakaś reakcja? Tak jak? Komentarz? I widzisz – tak, jest!

I w tym momencie twoja kariera blogowania może się zawalić. Ponieważ nawet osoba, która umie robić fajne filmy i pisać wspaniałe posty, nie zostanie topowym blogerem, jeśli nie będzie wiedziała, jak właściwie odpowiadać na komentarze. A jak powinno być dobrze?

Co zrobić, jeśli komentarze Cię nie chwalą?

Robienie wymówek? Albo milczeć? Nikt nie zna właściwej odpowiedzi. Ponieważ nie istnieje. I trwa spór na setki komentarzy. Co pozostaje? Zaakceptuj czyjąś opinię.

Kiedyś Voltaire powiedział: „Nie zgadzam się z ani jednym twoim słowem, ale jestem gotów umrzeć za twoje prawo do mówienia tego, co myślisz”. Nawiasem mówiąc, to jest demokracja. Dlatego jeśli w komentarzach dana osoba wyraża opinię, której w ogóle nie podzielasz, powiedz mu o tym, spieraj się z nim, przedstaw swoje argumenty. Ale nie obrażaj się. Ma prawo tak myśleć. Jesteś inny. Wszystko inne.

A jeśli napisze paskudne rzeczy o mnie i moich przyjaciołach?

Ale tutaj już działamy na innej zasadzie. Ale najpierw upewnijmy się, że jest to naprawdę paskudny, a nie inny punkt widzenia. Dawno, dawno temu była blogerka Dasha. A ona kiedyś napisała post: „Jakże jestem zmęczona tą matematyką! Panie, nie mogę tego dłużej znieść. Nie, jestem gotów dobijać logarytmów i przedzierać się przez wyróżniki. Ale powinienem przynajmniej zrozumieć dlaczego. Jestem humanitarem. Nigdy w życiu nie będę potrzebować równań sześciennych. Czemu?! Dlaczego poświęcam im dużo czasu i nerwów? Dlaczego nie mogę w tej chwili studiować oratorstwa, psychologii ani historii – co mnie naprawdę interesuje? Co musi się stać, aby algebra i geometria stały się przedmiotami do wyboru w liceum?”

Negatywne komentarze dość logicznie spłynęły na Dashę. Przeczytaj pięć z nich i powiedz: które z nich, Twoim zdaniem, są napisane w istocie, a które są tylko obelgami?

  1. „Tak, po prostu nie możesz uzyskać niczego wyższego niż„ potrójne ”w algebrze, więc jesteś wściekły!”
  2. „Och, to od razu oczywiste – blondynka! Lepiej opublikuj swoje zdjęcia, przynajmniej mają na co popatrzeć!
  3. "To jest głupota! Jak możesz żyć bez matematyki?
  4. „Kolejna ofiara egzaminu!”
  5. "Zdecydowanie się nie zgadzam! Matematyka rozwija logiczne myślenie, a bez niej człowiek żyje prawie jak płaz, kierując się tymi samymi instynktami.

Zgadza się, obelgi to pierwszy, drugi i czwarty komentarz.

W nich autorzy nie polemizują z ideą wyrażoną przez Dashę, ale oceniają poziom intelektualny Dashy. I są bardzo krytyczne. A oto trzeci komentarz… Jak myślisz, dlaczego nadal nie można tego przypisać zniewagom (chociaż naprawdę tego chcę)? Ponieważ autor tego komentarza nie ocenia Dashy, ale wyrażoną przez nią myśl. Oczywiście nie wie, jak kompetentnie podzielić się swoją oceną, ale przynajmniej nie pisze, że Dasha jest głupia.

Zauważ, że to duża różnica. Powiedzieć komuś, że jest głupcem lub powiedzieć, że jego pomysł jest głupi. Głupiec to zniewaga. Głupi pomysł… cóż, wszyscy od czasu do czasu mówimy głupie rzeczy. Chociaż słuszniej jest odpowiedzieć w ten sposób: „Ten pomysł wydaje mi się głupi”. I wyjaśnij dlaczego. Właściwie to właśnie próbował zrobić autor piątego komentarza: wyraził sprzeciw wobec pomysłu (zauważ, że w żaden sposób nie oceniał Daszy) i argumentował swoje stanowisko.

Oczywiście najlepiej jest spierać się z tymi, którzy wiedzą, jak to zrobić, nie szkodząc Twojej osobowości. Być może przegrasz ten argument. Ale to będzie tylko spór, a nie latające w tę iz powrotem obelgi. Ale komentarze, które są pełne złości lub kpin z Twojej rodziny, można bezpiecznie usunąć. Masz pełne prawo nie zamieniać swojej strony w śmieci. I oczywiście pozbądź się werbalnego brudu.

 

Skąd oni w ogóle pochodzą, ci hejterzy?

Terminu „nienawidzący” nie trzeba wyjaśniać, prawda? Mamy nadzieję, że ci ludzie nie weszli na twoją stronę, ale bądź przygotowany: zawsze możesz spotkać hejtera w sieci społecznościowej. Oczywiście gwiazdy czerpią z nich najwięcej. Otwierasz dowolne zdjęcie gwiazdy na Instagramie i na pewno znajdziesz w komentarzach coś w stylu: „Tak, lata już są widoczne…” lub „Boże, jak mogłeś nosić taką sukienkę na takim grubym tyłku!” Zauważ, że napisaliśmy bardzo ostrożnie – „gruba dupa”. Hejterzy nie wstydzą się swoich wypowiedzi. Kim są Ci ludzie? Istnieje kilka opcji.

 
  1. Hejterzy to ludzie, którzy wykonują swoją pracę. Na przykład firma Romashka zapłaciła specjalnie wynajętym hejterom za pisanie wszelkiego rodzaju paskudnych rzeczy w komentarzach pod postami firmy Vasilek. I piszą z pasją. W efekcie ludzie przestają kupować chabry od firmy Vasilek i zaczynają kupować rumianek od firmy Romashka. mieć na myśli? Na pewno. Nigdy tego nie rób.
  2. Są to ludzie, którzy bronią się kosztem gwiazd. Cóż, kiedy w prawdziwym życiu cichy przegrany Vasya spotka się z Miss World?! Nigdy. Ale wejdzie na jej stronę w sieciach społecznościowych i napisze: „Cóż, kubek! A ta nazywała się pięknością? Pfft, mamy świnie i jeszcze piękniejsze! Samoocena Wasyi gwałtownie wzrosła. Ale jak – wyraził swoje „fi” pięknu!
  3. Są to ludzie, którzy uwielbiają patrzeć, jak inni cierpią z powodu ich słów. Ci ludzie nie będą komentować wpisów Miss World. Zaczną metodycznie kpić z tych, których znają osobiście w sieciach społecznościowych: uczniów własnej szkoły, „kolegów” z sekcji sportowej, sąsiadów… Lubią czuć swoją władzę nad emocjami innych. Napisał coś paskudnego – i widzisz, jak człowiek się rumieni, blednie, nie wie, co odpowiedzieć… I każdy ma szansę natrafić na hejtera próbki nr 3. Możesz po prostu skasować jego obraźliwe komentarze. I możesz, jeśli czujesz w sobie siłę, walczyć.

Jak walczyć z hejterem?

Najważniejszą rzeczą tutaj jest nie reagowanie w sposób, który sugeruje hejter. Czego on od ciebie oczekuje? Uraza, wzajemne zniewagi, wymówki. A każda z twoich odpowiedzi w tym formacie będzie oznaczać, że podążasz za hejterem, akceptujesz narzucone przez niego zasady. Wynoś się z tego samolotu! Powiedz hejterowi, co robi, wyśmiej się z sytuacji lub… całkowicie się z nim zgódź.

Kiedyś dziewczyna Ira napisała w komentarzu: „Cóż, gdzie wszedłeś z tak ogromnym tyłkiem?” „Cóż, teraz mnie nienawidzisz i nie mówisz do rzeczy” – odpowiedział komentatorowi Ira. „Zabierzmy się do rzeczy, albo usunę Twój komentarz”. Bez urazy. Żadnych obelg w zamian. Ira przeanalizowała komentarz nienawidzącego i ostrzegła, co zrobi, jeśli to się powtórzy.

A kilka miesięcy później, do komentarza: „Tak, generalnie jesteś przeciętny!” – napisała: „No, wszystko, wszystko, pokonałam dziewczynę! Poddaję się! – i umieść emotikony. Ira nawet nie pomyślał, żeby wdawać się w kłótnię. Żartowała mimochodem i tym samym wytrąciła ziemię spod stóp nienawistnika. I po raz trzeci do tego samego hejtera (facet okazał się uparty) napisała do obraźliwego komentarza na temat swojej inteligencji: „Tak, zgadza się. Prosto w sedno."

 

„Tak, nie możesz się nawet kłócić!” – odpowiedział hejter z urazą i nie zostawiał już żadnych komentarzy na stronie Iry. Po prostu po cichu polubiłem jej zdjęcia. Nawiasem mówiąc, historia miała kontynuację. Kiedyś Ira zaczął trollować inną osobę. (Ira jest dowcipną dziewczyną, więc jej blog szybko zyskał popularność. A tam, gdzie jest popularność, są hejterzy.)

Tak więc ten pierwszy hejter stanął w obronie dziewczyny ze swoją klatką piersiową. Odpierał każdy atak obcego trolla. Ira przeczytał to wszystko i uśmiechnął się.


Nina Zvereva i Svetlana Ikonnikova opowiadają o innych zasadach komunikacji w sieciach społecznościowych, o sztuce publicznego opowiadania ciekawych historii i znajdowania podobnie myślących ludzi w książce „Gwiazda sieci społecznościowych. Jak zostać fajnym blogerem” (Clever-Media-Group, 2020).

Dodaj komentarz